e-papierosy- rosnąca moda wśród młodzieży !
Od 5 lipca 2025 r. weszły w życie nowe przepisy dotyczące papierosów elektronicznych. Zgodnie z nowelizacją ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, zakazana będzie sprzedaż wszystkich e-papierosów – również tych bez nikotyny – osobom poniżej 18. roku życia. Od połowy stycznia 2026 r. ich sprzedaż jest możliwa wyłącznie w sklepach stacjonarnych – zakazana zostaje sprzedaż internetowa oraz w automatach.
Zmiany w prawie wprowadzają jednolite zasady na terenie całego kraju. Od wskazanej wyżej daty e-papierosy, niezależnie od zawartości nikoty są objęte tymi samymi ograniczeniami co tradycyjne wyroby tytoniowe. Oznacza to również zakaz ich używania w miejscach publicznych, takich jak przystanki komunikacji publicznej, lokale gastronomiczne, placówki oświatowe, place zabaw oraz inne miejsca przeznaczone dla dzieci i młodzieży.
Przepisy wprowadzają także bezwzględny zakaz darmowego udostępniania e-papierosów osobom nieletnim. Odpowiedzialność za przestrzeganie prawa spoczywa przede wszystkim na sprzedawcach i producentach, jednak zakaz obejmuje również tzw. „częstowanie” tego typu wyrobami.
Nowelizacja obejmuje również woreczki nikotynowe, które trafiły do katalogu produktów niedostępnych dla osób poniżej 18. roku życia. Od połowy stycznia 2026 r. ich sprzedaż jest możliwa wyłącznie w sklepach stacjonarnych – zakazana zostaje sprzedaż internetowa oraz w automatach.
Nadzór nad przestrzeganiem nowych przepisów sprawuje Inspekcja Handlowa. Policja przypomina, że nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, a naruszenia przepisów mogą skutkować konsekwencjami prawnymi.
Apelujemy do sprzedawców, rodziców oraz opiekunów o reagowanie na przypadki łamania prawa – wspólnie dbamy o bezpieczeństwo i zdrowie dzieci oraz młodzieży. Młodzież traktuje e-papierosy jako trend i często chwali się ich posiadaniem wśród kolegów i na portalach internetowych.
Przestroga dla młodzieży- kto w sieci chwali się zakazanymi fantami, ten potem się dziwi, że o nie pytamy. Internet nie zapomina, a ciekawscy lubią sprawdzać, więc zanim coś wrzucisz – pomyśl, czy chcesz to potem tłumaczyć.
/podkom. Barbara Sobieszek /
